Gadżet reklamowy może przeleżeć kilka dni na biurku, a potem wylądować w koszu. Może też zostać z kimś przez rok, dwa lata, a nawet dłużej. Różnica? Nie tkwi w wielkości logo. Tkwi w tym, czy człowiek naprawdę chce tego przedmiotu używać.
W 2026 roku właśnie to staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla firm inwestujących w reklamę. Klienci są zmęczeni przypadkowymi upominkami, które wyglądają jak reklama i niczego poza reklamą nie oferują. Chcą rzeczy praktycznych, estetycznych, trwałych i dopasowanych do ich codziennego życia.

